Kolejni Polacy wrócili z Bliskiego Wschodu. Nowy komunikat rzecznika MSZ
"Dziś w nocy ponad 300 osób bezpiecznie dotarło do Polski. W ramach europejskiego programu rescEU dwa samoloty LOTu ewakuowały ludzi m.in. z Bahrajnu, Kuwejtu i Kataru" – poinformował w czwartek rano za pośrednictwem platformy X rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór.
Chodzi o ponad 200 obywateli Polski oraz blisko 100 obywateli innych państw: Hiszpanii, Słowacji, Bośni i Hercegowiny, Czech, Rumunii, Islandii, Finlandii, Ukrainy, Luksemburga, Litwy, Norwegii, Serbii oraz Niderlandów. "Witajcie w domu" – napisał rzecznik MSZ.
Mechanizm Ochrony Ludności Unii Europejskiej (rescEU) został utworzony w 2001 r. i od tego czasu był wykorzystywany 830 razy. Pozwala państwom członkowskim UE na koordynowanie działań w przypadku wystąpienia sytuacji kryzysowych, kiedy krajowe środki są niewystarczające. Obejmuje wspólne zasoby, takie jak samoloty do gaszenia pożarów, sprzęt medyczny czy schronienia.
Komisja Europejska potwierdziła, że dwa czarterowe samoloty Polskich Linii Lotniczych LOT (PLL LOT) wylądowały w nocy ze środy na czwartek w Warszawie. "To pierwsze takie użycie samolotów rescEU w ramach nowej zdolności od września 2025 r." – wskazano.
Atak na Iran
Od 28 lutego Izrael i USA prowadzą szeroko zakrojoną operację nalotów przeciwko Iranowi, bez użycia sił lądowych. Teheran, zgodnie z zapowiedzią, przeprowadził ataki odwetowe – rakietowe i dronowe – na Izrael oraz amerykańskie bazy wojskowe na Bliskim Wschodzie i lotniska w regionie, udostępniane amerykańskiemu wojsku. Zaatakował też cele w sąsiednich państwach arabskich. Konflikt spowodował blokadę Cieśniny Ormuz, problemy z lotami oraz gwałtowny wzrost cen ropy naftowej.
"Jeśli Iran zrobi cokolwiek, co zatrzyma przepływ ropy przez Cieśninę Ormuz, zostanie uderzony przez Stany Zjednoczone Ameryki 20 razy mocniej niż do tej pory. Ponadto zniszczymy cele łatwe do zniszczenia, co praktycznie uniemożliwi Iranowi odbudowę jako Narodu – śmierć, ogień i furia będą nad nimi panować – ale mam nadzieję i modlę się, aby to się nie stało!" – przestrzegał w poniedziałek na platformie Truth Social prezydent USA Donald Trump.